Homocysteine level control
Czerniak przedstawia to jako fundamentalną zmianę myślenia o przyczynach zawałów i udarów. W jego narracji mainstreamowa medycyna skupia się na obniżaniu LDL, podczas gdy powinna szukać i eliminować czynniki uszkadzające naczynia, takie jak homocysteina. Twierdzi, że prawidłowy poziom homocysteiny to 5–8, a już 10 jednostek wyzwala kaskadę uszkodzeń. Nie precyzuje, jak często badać homocysteinę, ale sugeruje, że kontrola tego parametru jest ważniejsza niż samego cholesterolu.
Homocysteina w stężeniu 10 µmol/L uszkadza wewnętrzną wyściółkę tętnic — śródbłonek. Organizm reaguje na to uszkodzenie, przysyłając cholesterol LDL jako „opatrunek” naprawczy. Jeśli przyczyna (wysoka homocysteina) nie zostanie usunięta, proces naprawczy staje się przewlekły, prowadząc do odkładania blaszki miażdżycowej. Zatem to nie LDL jest pierwotnym winowajcą, lecz czynnik uszkadzający naczynie.
Prawidłowy poziom homocysteiny to 5-8 mikromoli litr już poziom 10 mikromilimetr może uszkodzić endotelium

